czwartek, 16 sierpnia 2012

Prawie jak Marylin Monroe :)

Dziś kolejny raz  honorowo oddałam krew i miałam cały dzień wolny, wykorzystałam ten czas na dopracowanie projektu, który czekał na to dość długo. Kupiłam ostatnio materiał w piękne grochy i szybko pojawił mi się zarys w głowie nowego anioła, który pasuje do wakacyjncyh klimatów. Oto ona - Marylin Monroe w moim wykonaniu :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)





sobota, 28 lipca 2012

Niespodzianka na wieczór panieński

Oto kolejna Para Młoda którą stworzyłam., tym razem blodynka z skośną grzywką i brunet z długimi, związanymi włosami. Niespodzianka trafi w ręce przyszłej Panny Młodej właśnie dzisiejszego wieczoru, mam nadzieję, że spełni swoją rolę.





wtorek, 10 lipca 2012

Na pocieszenie...

Niestety nie udało mi się wygrać nic w Candy, dlatego postanowiłam uszyć coś dla siebie. To prawie tak jakbym wygrała :) Niebawem ogłoszę własne Candy.








niedziela, 8 lipca 2012

Wakacyjna atmosfera

Anielica w stylu marynarskim powstała już kilka tygodni wczesniej, niestety nie miałam czasu umieścić nowego posta. Doczekała się, a ja poczułam atmosferę wakacji, które kojarzą mi się z krótkim, choć intensywnym wypadem nad morze, które UWIELBIAM :)







niedziela, 24 czerwca 2012

Urodzinowa niespodzianka

Koleżanka poprosila mnie o wykonanie upominku urodziwego dla jej Kuzynki, oczywiście nie odmówiłam. Początkowo miał to być anioł w stylu marynarskim, którego również zaprezentuję w jednym z kolejnych postów. Tak wygląda końcowy efekt zmienionego zamówienia :) Mam nadzieję sprawi wielką przyjemność solenizantce.






piątek, 8 czerwca 2012

Anielica dla Angeliki


Ruda Anielica powstała podczas ferii zimowych podczas których wspólnie z Siostrzenicą uzgodniłyśmy projekt. W rączkach trzyma serducho, ponieważ Angelika otrzymała ją w połowie lutego. Na rude afro poświęciłam godzinę, ale myślę że było warto :)


 

czwartek, 31 maja 2012

Ostatnie natchnienie

Chciałabym zaprezentować Wam wytwór mojej wyobraźni. Obudziłam się z myślą w głowie, która nie opuszczała mnie nawet przez chwilę więc posiedziałam przy tym do późnej nocy, choć rano musiałam wcześnie wstać.  Czasami tak jest, że coś nie pozwala zasnąć dopóki nie zostanie zrealizowane, zrobione do końca.